poniedziałek, 22 grudnia 2008

Nie mogę oderwać oczu

I tak już jest, krótka historia, żadnej miłości, żadnej chwały... Patrzę na Ciebie i nie mogę przestać, przyciągasz me oczy... mą duszę. I więc tak jest, tak jak ktoś powiedział, to nie jest możliwe, zapomnij, zapomnij, o niej, będzie Ci lepiej, ożyjesz i znów... spojrzysz w dal.. widząc to, widząc to czego tak długo nie widziałeś, ten uśmiech słodki wśród chłodu, wśród mroźnych wiatrów.
Nie mogę zapomnieć o Tobie, nie mogę przestać myśleć o tym co mogło by być gdybyśmy choć przez chwilę.. krótką chwilę byli razem w miłosnej klatce zamknięci od świata. Czy byłaś tą, na którą czekałem tak długo? Umknęła mi ta chwila, uleciała w dal, tak daleko, tak strasznie daleko...

Tylko czy ja na prawdę to widziałem? Czy sam się okłamuję, aby złagodzić ten ból, który z każdą chwilą staje się mocniejszy, rozrywa me ciało, serce powoli wykrwawia się i przestaje bić, bo już nie ma powodu, aby to robić.

poniedziałek, 15 grudnia 2008

Bo czasem lepiej zapomnieć..

Odnoszę wrażenie, że decyzje, które podejmuję są z miejsca złe. Niosą ze sobą same problemy, ba, dużo problemów. Moja ostatnia decyzja o powiedzeniu wszystkiego była dość niefortunna, gdybym zrobił to wcześniej byłaby szansa na coś, teraz został tylko gorzki posmak pocałunku, kiedyś tak słodkiego.
Często myślę jak by to było zacząć wszystko od zera, urodzić się na nowo z wiedzą, która posiadam teraz, ciekawe czy zmieniłbym swoje zachowania, swoje decyzje. Pewnie nie, ale myśl ta męczy mnie już od dawna, gdybym mógł coś zmienić, jedną rzecz.. na prawdę nie wiem co by to mogło być.

Czas wziąć się za siebie, pozbierać "swoje gówna" i zacząć od nowa. Miało tak być już na wakacjach.. jednak okazało się nierealne, materialność tego świata zabiła moje chęci, moją przyszłość.. tak trudno znaleźć pracę nic nie potrafiąc...

sobota, 13 grudnia 2008

Wiatr

Stałem dzisiaj na przystanku, pogoda nieprzyjemna, lodowaty wiatr wieje mi w twarz przez co nie mogę patrzeć w jednym kierunku. Jakoś tak coś mnie tknęło, aby tam spojrzeć. I zdziwiłem się bardzo, ogarnęło mnie miłe uczucie, uczucie, że ktoś na mnie patrzy, w sposób miły, wręcz przyjemny. Przyjrzałem się bliżej, stała tam drobna dziewczyna otulona wielkim czarnym szalikiem spod którego widać było tylko jej twarz i wielkie oczy wpatrzone we mnie. Gdy zauważyłem to odruchowo się uśmiechnąłem, ona zrobiła to samo, więc nie ma możliwości pomyłki z mojej strony.
Stałem tak patrzyłem chwilę, ale przypomniałem sobie o takiej jednej, która szaleje mi w głowie tak długo, a przecież, nie mogę teraz o niej zapomnieć, prawda? Odwróciłem więc oczy zmęczone i wysuszone od lodowatego wiatru. Stojąc tak chwilę poczułem, że ktoś przechodzi bardzo blisko mnie, była to ta dziewczyna niemal ocierając się o mnie, ze ślicznym uśmiechem i błyskiem w oczach przeszła obok mnie... Już jej nigdy nie zobaczę...

piątek, 12 grudnia 2008

Choices.

Życie bywa zaskakujące, stawia przed nami tak wiele wyborów, niektóre są łatwiejsze inne mniej.
Dzisiaj opowiem o pewnym wyborze, dość trudnym i problematycznym.

Zacznę od pytania, czy czas już zostawić w oddali miłość jakże tragiczną i nieszczęśliwą dla innej niemniej tragicznej i niemniej nieszczęśliwej? Pytanie to męczyło mnie już od dawna, ba, bardzo dawna, od ponad roku. Czas nadszedł odpowiedzieć sobie na to pytanko... Tak, czas już to odrzucić, zostawić w tyle i zacząć coś nowego, coś, co ma jakąś nadzieję przed sobą, nawet niewielką, praktycznie niezauważalną.. warto spróbować bo w sumie.. i tak kiedyś umrę :) to czemu nie ryzykować.

sobota, 15 listopada 2008

Hello.

Dots are everywhere.