I tak już jest, krótka historia, żadnej miłości, żadnej chwały... Patrzę na Ciebie i nie mogę przestać, przyciągasz me oczy... mą duszę. I więc tak jest, tak jak ktoś powiedział, to nie jest możliwe, zapomnij, zapomnij, o niej, będzie Ci lepiej, ożyjesz i znów... spojrzysz w dal.. widząc to, widząc to czego tak długo nie widziałeś, ten uśmiech słodki wśród chłodu, wśród mroźnych wiatrów.
Nie mogę zapomnieć o Tobie, nie mogę przestać myśleć o tym co mogło by być gdybyśmy choć przez chwilę.. krótką chwilę byli razem w miłosnej klatce zamknięci od świata. Czy byłaś tą, na którą czekałem tak długo? Umknęła mi ta chwila, uleciała w dal, tak daleko, tak strasznie daleko...
Tylko czy ja na prawdę to widziałem? Czy sam się okłamuję, aby złagodzić ten ból, który z każdą chwilą staje się mocniejszy, rozrywa me ciało, serce powoli wykrwawia się i przestaje bić, bo już nie ma powodu, aby to robić.
poniedziałek, 22 grudnia 2008
Nie mogę oderwać oczu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz